ILE DZISIAJ WARTE są dary, które przynieśli Jezusowi Trzej Królowie?! SPRAWDŹ ceny poszczególnych PRODUKTÓW? To na pewno Cię ZASKOCZY!

Trzech Króli – nie trzeba bardziej precyzować bo każdy wie o kogo chodzi. Przybyli do Betlejem, by złożyć pokłon Jezusowi. Każdy również wie, co przynieśli dziecięciu do żłobu: złoto, kadzidło i mirrę.

Od lat dziecięcych zapewniano nas na lekcjach religii, że dary te były niezwykle cenne. Jak było na prawdę?

Jeśli chodzi o złoto, to chyba nikt nie ma wątpliwości, że dziś jest ono niezwykle kosztowne, tak było również za czasów Jezusa. Podobnie było z kadzidłem. Jest to  substancja otrzymywana z żywicy kadzidłowca, który był niezwykle ciężki w uprawie. Co oczywiście miało wpływ na wysoką cenę. 

Mirra.  Kto z nas w dzieciństwie nie zastanawiał się – co to właściwie jest ta mirra? To drogocenna żywica, drzewa znanego jako balsamowiec. Przez swój niezwykle przyjemny zapach, była idealnym towarzyszem podniosłych uroczystości. Dodawana do wina sprawiała, że zyskiwało ono na mocy, a nawet oszałamiało pijącą osobę. Dlatego też napój z takim dodatkiem często podawano osobom idącym na śmierć.

Ciężko powiedzieć jak duże były te dary, ewangeliści nic o tym nie wspominają. Do wizualnej oceny możemy wykorzystać obraz autorstwa El Greca „Pokłon trzech króli”
Po prawicy Dzieciątka hołd oddaje król trzymający złotą tacę i dzban. Według dziennikarzy portalu londonlovesbusiness.com, którzy analizowali dzieło artysty, właśnie w tej formie Jezus dostał złoty podarek. Taca i dzban mogły razem ważyć ok 3 kg. W dzisiejszych czasach za kg złota trzeba zapłacić 31 tys. funtów. Za 3 kg 93 tys. funtów czyli ok 480 tys. zł.

 („Pokłon trzech króli” El Greco)

Oprócz tego na obrazie widać szkatułkę, którą trzyma jeden z królów oraz dzban, stojący na podwyższeniu. Trudno zdemaskować w którym z naczyń, znajduje się kadzidło, a gdzie mirra. Jeśli autor obrazu trzymał się biblijnego porządku wymienionych darów – najpierw złoto, kadzidło a na końcu mirra. Można założyć, że w szkatułce znajduje się mirra. Na oko mogłoby się tam pomieścić ok. 700 g tej substancji. W przeliczeniu Jezus mógł dostać kadzidło o wartości 1,4 tys. zł. Źródła podają, że 50 g kadzidła kosztuje ok 100 zł.

Na koniec mirra. W dzbanie znajdowały się ok 3 litry. 5 mililitrowa buteleczka tego specyfiku to koszt 17 funtów. Cały dzban to ok 1020 funtów, czyli w granicach 5,3 tys. złotych.

Gdyby więc podliczyć koszty darów kosztowałyby niecałe pół miliona złotych. Prawie sto procent sumy stanowi złoto. Jest to oczywiście wartość szacunkowa, faktycznej sumy nie jesteśmy w stanie obliczyć.

Z perspektywy dzisiejszych czasów możemy stwierdzić, że dziwne to były dary. Złotem, co prawda w innej postaci -ale się obdarowujemy. Po co natomiast dziecku dziwnego rodzaju substancje otrzymywane z roślin? Zapewne chodziło o wartość symboliczną. 

źródło: londonlovesbusiness.com, se.pl

źródło zdjęć: pixabay.com, wikipedia.pl

Prawdziwa fortuna została odkryta w pudełku z żywnością. Jej wartość to…

Wręcz nieprawdopodobnego odkrycia dokonano wśród przekazanej żywości dla ubogich. Pod zawartością okazało się leżeć mnóstwo złotych monet.

 

Zdarzenie miało miejsce w Mönchengladbach w Niemczech przy granicy z Holandią. Do domu opieki nad starszymi 78-letnia kobieta przyniosła karton słodkich napojów, które zostały w domu po śmierci jej męża.

 

W ośrodku kobiety rozpakowujące pakunek odkryły, że na dnie leży mnóstwo lśniących monet. Na podstawie szybkich oględzin stwierdziły, że na pieniądzach znajduje się narodowe zwierzę Republiki Południowej Afryki – szpringbok, czyli skocznik antylopi, rodzaj niewielkiej antylopy występującej jedynie w południowej części Afryki.

 

Okazało się, że nie są to drobne pieniądze, ale Krugerrandy w ilości sztuk 109, każdy wagi jednej uncji czystego złota. Ich wartość do 1.000€. To jednak nie koniec, bo oprócz tego rodzaju monet odnaleziono inne monety, nawet droższe od nich, o łącznej wartości 100.000€.

 

Natychmiast powiadomiono policję, która odnalazła starszą kobietę odpowiedzialną za dary. Z radością przyjęła zwrócone znalezisko. Nie wiadomo jednak, co pieniądze robiły na dnie opakowania, ani co kobieta robi w okolicy – przeprowadziła się niedawno.

 

Nie wiadomo także, skąd staruszka ma pieniądze. Z zeznań, które złożyła policji wynika jedynie, że podejrzewa jakiś rodzaj spisku zawiązanego, aby pozbawić ją fortuny.

http://<iframe src=”https://www.google.com/maps/embed?pb=!1m18!1m12!1m3!1d160122.0232439156!2d6.273730820887304!3d51.16551105330344!2m3!1f0!2f0!3f0!3m2!1i1024!2i768!4f13.1!3m3!1m2!1s0x47b8ac984c406469%3A0x5445cd8ac7bfc850!2sMonchengladbach%2C+Niemcy!5e0!3m2!1spl!2spl!4v1512146772710″ width=”600″ height=”450″ frameborder=”0″ style=”border:0″ allowfullscreen></iframe>

NOWA METODA OSZUSTÓW! Nowy sposób na wyłudzenie pieniędzy! Idealnie opracowany plan!

Mało kto mógłby pomyśleć, że ten mężczyzna jest oszustem. Jego wygląd, zachowanie oraz przekonująca opowieść mogła zmylić praktycznie każdego.

Continue reading „NOWA METODA OSZUSTÓW! Nowy sposób na wyłudzenie pieniędzy! Idealnie opracowany plan!”

SZOK! Milioner zostawił luksusowe życie i zamieszkał na bezludnej wyspie! ZOBACZ VIDEO!

Były właściciel kopalni złota David Glasheen od 20 lat mieszka na bezludnej wyspie. Continue reading „SZOK! Milioner zostawił luksusowe życie i zamieszkał na bezludnej wyspie! ZOBACZ VIDEO!”

Kupił czołg za 150 tysięcy, został MILIONEREM! W środku znalazł… (VIDEO)

Nick Mead, kolekcjoner czołgów zakupił przez internet kolejny okaz do swoich pokaźnych zbiorów. Czołg T54/69 pochodzi z Iraku. Mead wylicytował na aukcji za 30 tysięcy funtów, czyli około 150 tysięcy złotych.

 

Po odebraniu zakupu i oddaniu go do warsztatu w tajnej skrytce czołgu odkryto niezwykłe znalezisko. Było tam ukryte pięć sztabek złota, po 5,5 kilogramów wagi każda. Mężczyzna prędzej spodziewał się broni z czasów wojennych, a nie złota wartego 2 miliony funtów, czyli około 10 milionów złotych

 

„Nie wiedzieliśmy, co mamy robić. Nie można tak po prostu zanieść takiego skarbu do banku, więc zadzwoniliśmy na policję.”

 

Funkcjonariusze badają znalezisko, choć Nick Mead podejrzewa, że może ono pochodzić z czasów I Wojny w Zatoce Perskiej.

 

Zobacz relację z niecodziennego znaleziska:

 

Źródło:  dailymail.co.uk/se.pl/youtube.com/twitter.com
kd

NBP zarabia MILIONY na rezerwach złota

Narodowy Bank Polski od II wojny światowej niemal całe swoje rezerwy złota przechowuje w Londynie. Co rok musi za to płacić. Jak informuje Ministerstwo Finansów okazuje się, że również całkiem dobrze na tym zarabia. W ostatnich trzech latach NBP zarobił na zdeponowanym złocie 73 mln zł.

 

Narodowy Bank Polski posiada w swoich rezerwach 102,9 tony złota. Na koniec lutego warte były one – jak podaje komunikat z tego miesiąca – niemal 17 mld zł. Niemal pozostałą całość oficjalnych aktywów rezerwowych NBP posiada w walutach obcych, m.in. w euro, dolarze amerykańskim, funcie brytyjskim czy franku szwajcarskim. Na koniec poprzedniego miesiąca warte one były ponad 430 mld zł. Bank centralny w Warszawie nie trzyma dewiz w swoim skarbcu, a intensywnie je inwestuje na rynkach, zakładając lokaty lub kupując papiery wartościowe innych państw, tak by z każdym miesiącem przynosiły one zyski. Złoto w Londynie także pracuje na siebie.

 

W minionym roku koszty jego utrzymywania w Bank of England – w tym także koszty transakcyjne – wyniosły zaledwie 80 tys. zł. Stanowiło to 0,000473% wartości przechowywanego złota. Polska zajmuje 33. pozycję pośród banków centralnych z największymi zasobami złota. Z krajów regionu wyprzedza nas tylko Rumunia, która posiada niespełna tonę złota więcej.

 

Jak podkreśla Ministerstwa Finansów, utrzymywanie cennego kruszcu w Londynie, będącym głównym centrum obrotu złotem na świecie, zwiększa elastyczność zarządzania polskimi rezerwami. Ułatwia to rozliczanie transakcji związanych z jego fizyczną dostawą i pozwala uniknąć kosztów transportu i ubezpieczenia. Przechowywanie złota w Polsce praktycznie ograniczałoby możliwość jego wykorzystania.

 

Łączny zysk Narodowego Banku Polski z inwestowania polskich rezerw złota w minionych trzech latach wyniósł 74 mln zł i był niemal 250-krotnie większy niż poniesione koszty jego utrzymywania w skarbcu Bank of England.

 

Źródło: bankier.pl

Rosną rezerwy finansowe Polski!

Oficjalne rezerwy Rzeczpospolitej Polskiej wynoszą niespełna 100 miliardów euro – wynika z informacji Narodowego Banku Polskiego.

W ujęciu rocznym jest to wzrost o 6,2 procent a w ujęciu miesięcznym o 2,2 procent. Liczone w złotych, aktywa rezerwowe Polski wyniosły w czerwcu 438,9 miliardów złotych wobec 425,25 miliardów miesiąc wcześniej i 391,74 miliardów rok wcześniej.

Zadaniem NBP jest zarządzanie rezerwami dewizowymi i dbanie o maksymalizację ich zyskowności. Priorytetem jest jednak bezpieczeństwo rezerw i zachowanie niezbędnego poziomu ich płynności. W efekcie, NBP inwestuje rezerwy w typowe instrumenty stosowane przez banki centralne. Mowa tutaj o rządowych papierach wartościowych oraz papierach emitowanych przez instytucje międzynarodowe i agencje rządowe. Tylko niewielka kwota jest utrzymywana w formie lokat bankowych oraz w złocie.

 

BR